Od zawsze chciałem móc codziennie popływać.
Basen publiczny nie, bo za daleko, za dużo czasu zabiera wyprawa no i higiena.
Jeziora - też wyprawy, jednak skrępowanie brakiem zupełnej swobody i na razie dla mnie za zimno, brrr.
Parę lat temu zrobiłem przymiarkę do basenu zeby podświadomość oswoić i zachęcić i mieć chociaż tego namiastkę.
Udało się fantastycznie.
Wybiera się darń, ,wylewa 10cm warstwę chudego betonu na podkład, na to folia i następne 10 cm betonu - 2 dni pracy.
W moim przypadku wymiary płyty, to 2,5x2m.
Ściany zrobiłem z pozostałych z budowy, moich ulbubionych pustaków k9. Wysokość ściany, to 4 pustaki na wysokość 95cm - murowanie: 2 dni pracy
Środek jest powyklejany dla ocieplenia niebieskawym styropianem 5cm - całe dno i ściany.
Na krawędzie łączenia styropianu przy podłodze zrobiłem dodatkowo jakby ćwierćwałki o promieniu ze 4 cm z pianki do mocowania okien. Uznałem, że warto zaokrąglić żeby oszczedzać foię wyściełającą.
Ostatnia warstwa, to zamówiony na wymiar kawałek grubej, elastycznej, mocnej, zielonej folii pcv do oczek wodnych.
Przez pierwsze 2-3 lata była to zwykła czarna folia budowlana.
Do niedawna nie było tego eksluzywnego daszka. Basen-wannę przykrywałem kawałkiem półprzezroczystej poliwęglanowej płyty z odzysku.
 
Szczególnie po konkretnej pracy na powietrzu, jak się człowiek porządnie zgrzeje - krótki prysznic i wskoczyć do basenu! Natychmiast - już kilkanaście minut później to nie to! Bez ubrań, całkowicie swobodnie. Myślałem zrobić większy basen, ale ten zaspokaja mnie na tyle dobrze że mimo, że miałem za co i kiedy go zrobić, nie chciało mi się za to zabierać. Droga jest otwarta. Działa.
Genialne odprężenie i wyjątkowo korzystna porcja aktywności wszystkich mięśni i stawów.
Wewnętrzne wymiary ok 160x210cm zupenie wystarczają żeby napływać żabką do woli, odpychając się z obu stron, swobodnie, z pełnym rozpostarciem, chlapać, machać rękami i nogami.
Jeśli danego dnia nie ma intensywych prac fizycznych, zaliczam pływanie o dowolnej porze.
 
Daszek zrobiłem po kilku latach używania wanny tylko z nakrywką.
Wykonałem go ze stali kwasoodpornej (m.ni. dlatego, że jej zastosowanie i spawanie to moje hobby) z profili kwadratowych i prostokątnych o przekrojach z zakresu 10-20mm.
Pokrycie z foli ogrodniczej. Na przyszłość jest jeszcze plan zamiany jej na komorowe płyty poliwęglanowe.
 
:-) Koszt!
To, co konieczne, to:
cement w ilości kilka worków
120 pustaków k9, czy co tam nam zostało po różnych budowach
styropian na pokrycie kilkunastu m kw
odcinek folii na wyłożenie dna i przykrycie z wierzchu
Garść środka antyglonowego
Sito do wyławiania zanieczyszczeń i robaków.
Reszta, to dodatki upiększające, ułatwiające życie, tworzące komfort.
 
Jako środka antyglonowego użyłem bardzo taniego, najbardziej powszechnie stosowanego do tego celu niebieskiego siarczanu miedziowego (konieczny, jeśli nie chcemy mieć zielonej sadzawki lub wymieniać wody co 2 tygodnie).
Być może możnaby zamiast niego zastosować pompę z lampą UV do oczek wodnych - do sprawdzenia, ale dodatakowy, znaczny koszt.
 
Radość, odpręzenie, wspaniała codzienna aktywność fizyczna dla całej rodziny.
 
Płaska przykrywka w miarę dobrze przylegająca do ścian wanny z wierzchu jest konieczna żeby zatrzymać ciepło w wodzie, ograniczać jej parowanie i zabezpieczyć przed wpadaniem liści i robaków itp.
 
Daszek-obudowa daje komfort ochrony przed wiatrem, pozwala utrzymać wewnątrz,  podczas kąpieli, temperaturę wyższą od zewnętrznej.
Otwierane okna-drzwi pozwalają dowolnie dobierać temperaturę powietrza, intensywość wietrzenia i poczucie intymności lub kontaktu ze światem na zewnątrz.